wtorek, 25 maja 2010

Żółwim tempem

Posuwa się powoli robota Heya. To co demonstrowałam wcześniej, sprute i rozpoczęte od nowa. Nie przejmuję się już pruciem, bo powtarzam sobie jak mantrę powiedzenie Kasi, że prucie jest nieodłączną częścią dziergania. Więc sprułam, bo jednak próbka  nie zgadzała się, nie wiem, jak to wymierzyłam. Wróciłam do drutów 5 mm, co nie znaczy, że tym razem dobrnę do końca bez przygód. Co jakiś czas podnoszę opuszczone niteczki, co jakiś czas coś koryguję. Te opuszczone niteczki to moja mania prześladowcza, dlatego tak "psioczyłam" na Medusę.



Potrzeba matką wynalazków - noszę się z robótką po całym mieszkaniu, a z czterema kłębkami to nie takie proste, więc uzywam tacy, baaardzo dobra rzecz do transportu.


Dobrnęłam do ściegu ażurowego i teraz mam zagwozdkę - robić jak oryginał z Knitty - sweterek krótki ze ściągaczem pod biustem czy naśladować Gosię i ściągacz w pasie? Prawdę mowiąc, Gosi wersja bardziej mi się podoba - TU wersja Małgorzaty.



Na tym etapie powinnam już podjąć decyzję. Ażurek oczywiście też prułam, bo wypatrzyłam, że na listeczku trzy oczka razem przerabia się specjalną metodą, oczko środkowe na wierzchu. Też podpatrzone u Małgosi :-))

5 komentarzy:

  1. Wersja Małgosi jest śliczna- zauroczyła mnie. Też mi się wydaje, że ładniejsza od oryginału. Oryginał to taka narzutka, a Małgosi - to cardiganek. Kiedy zobaczyłam Małgosin- zapragnęłam taki mieć (tylko nie wiem kiedy zrobię.)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trudny wybór. Myślę, że to zależy od Twojej sylwetki. Warto podkreślić swoje walory, szczególnie gdy sama robisz kardigan. A z tymi oczkami to miałam już podobna zagwostkę, mała rzecz, ale efekt o wieeele lepszy. Pamiętam , że szukałam podobnych ażurów w starych gazetkach, żeby się zorientować o co chodzi, bo nie łatwo mi było przetłumaczyć sobie tą metodę redukcji oczek z włoskiego wzoru. Czekam na efekt końcowy niecierpliwie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem wersja Gosi jest lepsza - zwykle wolę ściągacz właśnie na wysokości pasa, bo podkreśla talię nawet jeśli nie jest ona jakaś imponująca, poza tym taki ściągacz pod biustem optycznie skraca sylwetkę.
    I znowu, gdyby nie wersja Gosi w ogóle nie zwróciłabym uwagi na ten sweterek, a tak kolejny w kolejce do zrobienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. ojejku, ale mi się jakos tak miło zrobiło :) Jeśli mogę coś dodac od siebie to ja całość dziergałam z jednego kawałka. Mniej zszywania. Długość od początku do pachy to 40 cm. Sciagacz na dole jest na obwód bioder, czyli 94cm, tak samo jak to co zrobione prosto. Łącznie od poczatku do końca drugiego ściągacza jest 16cm. Ściagacze są na 3 cm, oba robiona na drutach o 0,5 mniejszych niż ażur i jersej. Robioąc wiec ściagacz na górze nie odejmowałam oczek tylko zmieniłam druty i z jerseju na ściagacz, i wciącie prawie samo wyszło, bo oczywiście ilość oczek wyszła na mniejszy obwód. Ażurowa próbka wyszła mi mniejsza niż jersejowa więc przy zmianie na ażur ze ściągacza (wyliczając 92 w biuscie) wyszło że nawet trzeba oczka zdejmować. Przy dekolcie najpierw przełożycłam na duże agrafki oczka z plisy, a potem przez kolejne 4 cm robótki z każdego rzedu przekładałam oczka na agrafkę, a nie zakańczałam. Dalej 10 cm prosto. Tym samym musiałam dobrać tylko te oczka z części robionej "na prosto". Z tyło na 4m od końca robótki zrobiłam tak jak z przedu z tym ze nabrałam na drut z żyłką i potem z każdej ze stron przekładałam oczka na ten drut. Ściaczag przez to wygląda jak robiony bez dobierania. Zakończyłam w miarę ścisło. A rękawy no to lekko bufiaste są, jak będziesz chciała to tez opiszę z grubsza. Mam nadzieję że mój komentarz się przyda choc troszeczkę. Niecierpliwie czekam na Twoją wersję :) Ja mam w planach też taki dla siebie, ale na razie się wstrzymuje z robótkami dla mła bo od poczatku maja jestem na małej diecie, mam nadzieję ze jedynej i skutecznej :) pozdrawiam Gosia
    Ps. jeszcze raz dziekuję z miłe słowa

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za życzenia :) A o włóczce nadal myślę... :/
    ***
    Mnie się podobają obie wersje, więc Ci nie pomogę ;) Ale myślę, że po prostu do figury trzeba dobrać krój.

    OdpowiedzUsuń

Koty w potrzebie

www.koty.sos.pl