środa, 10 maja 2017

Stagnacja

Dotyczy to zarówno prowadzenia blogów jak i czytania. Miewam takie stany i nic na to nie poradzę. W zasadzie parę razy się przymierzałam do wrzucenia paru słów, ale na przymierzaniu się kończyło. Robiłam jednak dziewiarskie co nieco, głównie chusty na aukcje charytatywne. Oczywiście, haruni. Autorka projektu nie zabrania sprzedaży, pod warunkiem, że podam nazwę i autora projektu. Korzystam skwapliwie, bo zazwyczaj wszystkie projekty są obwarowane zastrzeżeniami dotyczącymi praw autorskich. Na szczęście większość dopuszcza sprzedaż na aukcjach charytatywnych. I dobrze!
Tu część mojej produkcji





W czytaniu Jędrzeja Fijałkowskiego "Emil 2", aż mi wstyd, że tyle to trwa, ale ostatnio absorbują mnie wiejskie psy rozmnażane bez umiaru. Szukamy domów szczeniakom i zbieramy pieniądze na sterylizację dwóch suczek biegających po wsi bez nadzoru. Od rana do wieczora wiszę na telefonie i odpowiadam na pytania typu: Jakiej rasy są te kundelki?

I starym zwyczajem żebrać będę. Banerek autorstwa mojej Ewki. Dzięki, dziecino!


Złotówka też pieniądz!



12 komentarzy:

  1. Uroczę są te podkładki pod kubek ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam nadzieję, ze jak się zrobi ciepło to i chęci wrócą :) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Chusta, podkładki, kot - wszystko piękne :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna chusta, fajne podkładki a kocurek uroczy :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna ta twoja produkcja ;-)

    OdpowiedzUsuń

Koty w potrzebie

www.koty.sos.pl