środa, 30 listopada 2011

Baktus pstry z Lidla


 

Oczywiście to tylko taki skrót myślowy. Baktus mój własnoręczny, a z Lidla włóczka.Bardzo fajnie się robi z tej włóczki - miękka, sprężysta, nie zbyt cienka, nie zbyt gruba - w sam raz.

14 komentarze:

jolajka pisze...

fajny, czytając w różnych miejscach o zdobyczach z lidla żałuję, że nie mam go w pobliżu, pozdrawiam

betinaa40 pisze...

Super ten lidlowy baktus :-)
Ja się nigdy nie mogę załapać na włóczkę w moim Lidlu, bo jak jest to tylko parę opakowań i w nieciekawych kolorach :-(

monotema pisze...

Włóczki kupione dawne, może rok, może dwa lata temu? Chyba dwa.

Nimfa pisze...

a te włóczki w Lidlu to są zawsze? bo u mnie we Wrześni jeszcze nigdy nie widziałam... ;/

monotema pisze...

Nie zawsze, ale warto śledzić gazetki, albo stronę Lidla. Sezon zimowy, to może znów się pojawią?

Piuma (Asia) pisze...

i bardzo ładnie się prezentuje. Pozdrawiam

kachazet pisze...

Bardzo udany, nie powiem :) Włóczki z Lidla lubię, bardzo jestem zadowolona z tych skarpetkowych, z których i skarpetki i szal popełniłam. Pozdrawiam

3nereida pisze...

Oprocz w sam raz jeszcze się fantastycznie kolorki ukladają .

Zulka pisze...

O, jaki ciekawy :)
A ja z lidlowej włóczki zrobiłam kiedyś sweterek na szydełku, ale średnio mi się podoba i tak się przymierzam powoli do sprucia i wrzucenia na druty. Może będzie lepszy efekt...?

Antosia pisze...

I ladnie sie prezentuje w Twoich baktusach.

malaala pisze...

Widzę ,że baktusomania trwa :)

sajuki pisze...

cudo :)

szanaja pisze...

Chyba i mnie dopadła baktusomania :) Niedawno skończyłam pierwszy, który czeka na obfocenie i prezentację.Robiło się cudnie, tak cudnie,że już myślę o następnym.Twoje baktusy śliczne!

Anonimowy pisze...

Co sądzisz ...
 ich prognozy są poprawne?

Koty w potrzebie

www.koty.sos.pl